Ciągnik elektryczny Fendt w sadzie
Pod koniec stycznia w gospodarstwie Sad Rokicki w Białej Rawskiej (woj. łódzkie) odbył się specjalny pokaz. Cezary Rokicki jako pierwszy z polskich sadowników miał okazję przetestować w praktyce nowy ciągnik elektryczny Fendt e107 V Vario. Czego dowiedzieliśmy się o tej maszynie?
Ciągniki elektryczne to nowoczesne maszyny, które wpisują się w takie trendy, jak rolnictwo niskoemisyjne. Ich popularność jest znacznie mniejsza niż tradycyjnych ciągników spalinowych, co wynika m.in. z wyższych cen takiego sprzętu, a także z ograniczonej do kilku godzin pracy na baterii. Z prognoz wynika jednak, że obecność takiego sprzętu rolniczego w gospodarstwach będzie sukcesywnie rosła – o ok. 10-15% rocznie. Czynnikiem sprzyjającym powszechniejszemu wykorzystaniu tego typu maszyn byłaby możliwość korzystania z dotacji na ten cel, co odciążyłoby finansowo producentów rolnych.
Ciągnik elektryczny Fendt e107 V Vario, zaprezentowany w naszym kraju po raz pierwszy na targach Agrotech w marcu 2025 roku, jest przeznaczony przede wszystkim do gospodarstw sadowniczych, na plantacje jagodowe czy do winnic. To zasługa jego kompaktowego rozmiaru – szerokość zewnętrzna maszyny wynosi 1,07 m, a wysokość 2,45 m. Dzięki elektrycznemu napędowi i bezemisyjnej pracy może on bez problemu wjeżdżać również do hal czy tuneli foliowych.

Ciągnik elektryczny Fendt – moc, czas ładowania i pracy na baterii
Producenci owoców, którzy rozważają zakup ciągnika elektrycznego, skupiają się oczywiście na jego parametrach. Bateria Fendt e107 V Vario ma pojemność 100 kWh, moc silnika elektrycznego to 55 kW (ciągła) i 66 kW (szczytowa), a moc ładowania wynosi 22 kW AC/80 kW DC. Co istotne, czas ładowania przy maksymalnej mocy, z 20 do 80% pojemności baterii, to ok. 1 godzina, więc może odbywać się to w czasie przerwy w pracy. Ogromnym atutem jest oczywiście możliwość korzystania z własnej energii elektrycznej, gdy gospodarstwo dysponuje własną instalacją fotowoltaiczną, energią wiatrową albo biogazownią.
Kluczowe pytanie dotyczące użytkowania ciągnika elektrycznego dotyczą tego, jak parametry techniczne przekładają się na jego czas pracy.
– Na ile to wystarczy? To wszystko zależy od tego, jak będziemy wciskać pedał gazu. To 4–7 godzin, w zależności od obciążenia, od wykonywanych czynności, od stylu jazdy operatora czy temperatury
– wyjaśnia Rafał Mikołajczak, Product Specialist Tractors Fendt Polska.
– W każdym gospodarstwie będzie to wyglądało trochę inaczej. Jeżeli to będą lekkie prace, z opryskiwaczem czy rozsiewaczem, będziemy zużywać mniej energii. Natomiast jeśli to będzie ciężka praca, z kultywatorem czy pługiem, to wiadomo, że ta energia będzie „uciekać” z baterii.
Dowiedz się więcej o ciągniku Fendt e107 V Vario:

