Klienci wolą polskie truskawki
Pierwsze polskie truskawki tunelowe pojawiały się na rynku już w kwietniu. Jednak to właśnie na początku maja rozpoczął się na dobre sezon na te owoce. Ze względu trudny początek sezonu ceny z upraw pod osłonami wciąż są wysokie. Mimo to klienci chętniej wybierają polskie truskawki niż te importowane np. z Grecji.
Kilka dni temu, gdy polskie truskawki zaczęły pojawiać się na giełdach owocowo-warzywnych, ich ceny sięgała nawet 45 złotych za kilogram. Wraz z rosnącą podażą zaczęła oczywiście spadać, chociaż warto zauważyć, że i tak były one znacznie wyższe od ubiegłorocznych. Na początku drugiego tygodnia maja stawki w hurcie kształtowały się na poziomie od 23 do 35 zł. Oczywiście występują też znaczne różnice – w zależności od lokalizacji. W handlu detalicznym na targowiskach ceny dla klientów wynoszą ok. 35-40 zł za kilogram, a w niektórych warzywniakach w Warszawie widywane są nawet stawki zbliżone do 50 zł.

Polskie truskawki chętniej kupowane niż greckie
Za truskawki z importu w hurcie płaci się obecnie już od kilkunastu do 25-27 zł za kilogram. Przekłada się to również na ich niższą cenę w punktach detalicznych. Interesujące jest zjawisko, że klienci chętniej wybierają polskie truskawki od tych zagranicznych, np. z Grecji. Co prawda prezentują się one dość atrakcyjnie, jednak nie dorównują krajowym pod względem smaku. Potwierdzają to obserwacje z punktów handlowych – importowane owoce stoją dłużej na półkach sklepowych, podczas gdy polskie są wykupowane szybciej. Trzeba także pamiętać, że owoce miękkie są nietrwałe i bardzo wrażliwe na warunki przechowywania i transportu. Żeby przetrwały ten etap w dobrej kondycji, nie mogą być zrywane w szczycie dojrzałości, kiedy osiągają najlepsze walory smakowe.

Decyzje zakupowe klientów są pozytywną informacją dla polskich plantatorów, dla których tegoroczna wiosna jest bardzo trudna. Po dwóch miesiącach praktycznie bez deszczu panuje susza – dopiero majowe opady mogą nieco poprawić sytuację. Przymrozki na przełomie kwietnia i marca, czyli w kluczowym dla upraw owocowych okresie kwitnienia, stawiają pod znakiem zapytania wielkość tegorocznego plonowania i opłacalność produkcji. Choć wiele zależy od dalszego przebiegu pogody, te aspekty z pewnością przełożą się na ceny owoców.

