Brak rąk do pracy przy zbiorach jabłek 2026
Start tegorocznych zbiorów w rejonie grójeckim ponowie ujawnił wyzwania, z jakimi mierzy się polskie sadownictwo. Trudne warunki pogodowe w trakcie sezonu – od wiosennych przymrozków po letnie nawalnice – to tylko część problemów. Główną barierą pozostaje brak rąk do pracy przy zbiorach, wynikający z rosnących oczekiwań płacowych oraz skomplikowanej sytuacji rynkowej.
Organizacja pracy w sadach wymaga obecnie od producentów elastyczności oraz precyzyjnego planowania wydatków. Problem braku pracowników nakłada się bowiem na rosnące koszty prowadzenia gospodarstw, co mocno ogranicza pole manewru w kwestii ustalania wynagrodzeń.
Stawki godzinowe i realia umów o pomoc przy zbiorach
Jak podaje „Fakt”, średnie oferowane wynagrodzenie za godzinę pracy przy zbiorze jabłek wynosi obecnie od 22 do 25 zł netto. Wyższa stawka dotyczy pracowników zapewniających własny dojazd, natomiast niższe widełki obowiązują w przypadku, gdy gospodarstwo gwarantuje zakwaterowanie.
Proponowany poziom stawek budzi spore kontrowersje wśród potencjalnych pracowników. Odnoszą oni oferowane kwoty do ogólnej płacy minimalnej, która przy umowie zleceniu wynosi 31,40 zł brutto za godzinę. Warto jednak przypomnieć, że w przypadku gospodarstw rolnych zastosowanie znajduje dedykowana umowa o pomoc przy zbiorach. Umowa ta nie nakłada obowiązku stosowania ustawowego minimum płacowego, dając stronom swobodę w ustalaniu stawek.
Koszty wyznaczają granicę wynagrodzeń
Dla producentów kluczowym czynnikiem ograniczającym wzrost płac są twarde wyliczenia ekonomiczne. Z danych Mazowieckiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego wynika, że roczny koszt utrzymania hektara dojrzałego sadu jabłoniowego w sezonie 2025/2026 oscyluje wokół 44-45 tys. zł.
Przy średnim plonowaniu na poziomie 25 ton z hektara, jednostkowy koszt wyprodukowania kilograma jabłek wynosi niemal 1,80 zł. Tymczasem aktualne stawki na rynkach hurtowych wahają się w przedziale od 2,00 do 3,50 zł/kg za towar deserowy. Natomiast gdy surowiec przeznaczony do przetwórstwa osiąga ceny na poziomie 0,55-0,77 zł/kg.
Jak braki pracownicze wpływają na budżety gospodarstw?
Niska rentowność przy wysokiej podaży surowca przemysłowego sprawia, że podnoszenie stawek za zbiór staje się dla wielu gospodarstw niemożliwe. Sadownicy wskazują, że brak rąk do pracy przy zbiorach wymusza większe zaangażowanie członków rodzin oraz zmianę organizacji pracy w sadach.
Ponadto producent z rejonu Grójca w rozmowie z dziennikiem „Fakt” zaznaczył, że przy obecnych cenach zbytu jabłek podnoszenie stawek powyżej 24 zł za godzinę jest ekonomicznie nieuzasadnione:
„Trudno płacić więcej, jeśli jabłko nie idzie” – podkreślił sadownik na łamach gazety.
Dlaczego występuje brak rąk do pracy przy zbiorach?
Rozbieżność między oczekiwaniami osób poszukujących zatrudnienia a możliwościami finansowymi producentów wynika z kilku czynników:
- Wzrost kosztów ogólnych: Wysokie nakłady na środki ochrony roślin, nawozy oraz energię mocno obciążają budżety gospodarstw przed rozpoczęciem zbiorów.
- Sezonowy charakter zatrudnienia: Fizyczny charakter pracy przy zmiennych warunkach pogodowych sprawia, że przy oferowanych stawkach brakuje chętnych z rynku lokalnego.
- Presja cenowa odbiorców: Niskie ceny skupu surowca przetwórczego ograniczają płynność finansową sadowników już na początku sezonu.
Źródło: Fakt.pl

